Wojciech Wróż – K2 od pierwszej wyprawy do ostatniego zejścia
Wojciech Wróż dokonał pierwszego całkowitego przejścia filara południowo-zachodniego K2, znanego jako Magic Line. 3 sierpnia 1986 wszedł nim na szczyt bez tlenu razem z Przemysławem Piaseckim i Peterem Božíkiem. Była to jego trzecia wyprawa na K2 po próbach z 1976 i 1982, podczas których osiągnął odpowiednio 8400 m i 8250 m. Wcześniej zdobył Kanczendzongę Południową oraz przeszedł bez tlenu południowy filar Yalung Kang. Zginął podczas nocnego zejścia z K2 drogą pierwszych zdobywców, w Żlebie Butelki na wysokości około 8100 m.
Skąd wyszedł: młodość, klub, pierwsze góry
Wojciech Wróż urodził się 17 grudnia 1942 w Poznaniu. Z tym miastem wiązała się jego praca zawodowa i działalność klubowa. Był asystentem na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a następnie pracował w szpitalu onkologicznym. W górach reprezentował środowisko skupione wokół Klubu Wysokogórskiego Poznań.
W latach 1977-1979 pełnił funkcję wiceprezesa Klubu Wysokogórskiego Poznań. Następnie, od 1979 do 1981, był jego prezesem. Obowiązki klubowe łączył wtedy z wyjazdami w Karakorum i Himalaje, między innymi na K2, Kanczendzongę Południową i Mount Everest.
W 1976 wziął udział w narodowej wyprawie na K2, którą kierował Janusz Kurczab. Był to początek jego startów na najwyższych szczytach Karakorum i Himalajów. W następnych latach uczestniczył w wyprawach wytyczających nowe drogi, działających na bocznych wierzchołkach ośmiotysięcznych masywów oraz podejmujących wejścia bez użycia dodatkowego tlenu.
Główne dokonania
Podczas wyprawy na K2 w 1976 Polacy prowadzili nową drogę północno-wschodnią granią. Wróż wspinał się z Eugeniuszem Chrobakiem i osiągnął wysokość 8400 m. Zespół nie wszedł na szczyt, lecz dotarł wysoko ponad granicę 8000 m na linii, która nie była wcześniej drogą wejściową. Kierownikiem całej wyprawy był Janusz Kurczab.
19 maja 1978 Wróż dokonał pierwszego wejścia na Kanczendzongę Południową, wierzchołek o wysokości 8476 m. Działał w ramach wyprawy kierowanej przez Piotra Młoteckiego. Kanczendzonga Południowa jest bocznym wierzchołkiem masywu, dlatego wejście to stanowiło zdobycie szczytu przekraczającego 8000 m, lecz nie głównego ośmiotysięcznika. Był to jedyny wierzchołek powyżej 8000 m zdobyty przez Wróża w latach siedemdziesiątych.
W 1980 uczestniczył w wiosennej wyprawie na Mount Everest. Jej celem był filar południowy, a Wróż osiągnął na nim wysokość 8050 m. Dwa lata później ponownie znalazł się pod K2. Podczas tej wyprawy wspinał się z Leszkiem Cichym i dotarł do 8250 m, ponownie kończąc próbę bez wejścia na szczyt.
W 1982 ukazała się jego książka „Święta góra Sikkimu. Zapiski z wyprawy na Kanczendzongę Południową”. Publikacja dotyczyła wyprawy zakończonej pierwszym wejściem na wierzchołek w 1978.
W 1984 przeszedł bez użycia dodatkowego tlenu południowy filar Yalung Kang. Wierzchołek ten ma wysokość 8505 m i należy do masywu Kanczendzongi. Wejście nastąpiło sześć lat po zdobyciu przez Wróża Kanczendzongi Południowej. Przejście Yalung Kang było jego najwyżej położonym dokonaniem przed wyprawą na K2 w 1986.
Ostatnia wyprawa
W 1986 Wróż uczestniczył w polskiej wyprawie na K2 kierowanej przez Janusza Majera. Razem z Przemysławem Piaseckim i Słowakiem Peterem Božíkiem przeszedł filar południowo-zachodni, czyli Magic Line. Zespół dokonał pierwszego całkowitego przejścia tej drogi. 3 sierpnia 1986 wieczorem wszyscy trzej weszli bez tlenu na szczyt K2.
Po wejściu zespół schodził drogą pierwszych zdobywców, prowadzącą Żebrem Abruzzów. Wróż zginął w nocy w Żlebie Butelki, w górnych partiach drogi, na wysokości około 8100 m. Prawdopodobnie w ciemności zsunął się z końca liny poręczowej w miejscu jednometrowej przerwy między poręczówkami. Piasecki i Božík przeżyli zejście.
Wróż był siódmą ofiarą sezonu 1986 na K2. W całym sezonie na górze zginęło 13 osób. Jako datę jego śmierci przyjmuje się 3 sierpnia 1986. Miał 43 lata.
Dziedzictwo w faktach
K2 pozostało jedynym głównym ośmiotysięcznikiem w jego wykazie. Wcześniej stawał na Kanczendzondze Południowej i Yalung Kangu, czyli na bocznych wierzchołkach masywu Kanczendzongi, a dwie wcześniejsze próby na K2 kończył na 8400 i 8250 m. Nazwa Magic Line odnosi się do filara południowo-zachodniego, którym wszedł na szczyt 3 sierpnia 1986.
Po Wrożu pozostała książka poświęcona wyprawie na Kanczendzongę Południową oraz zapis jego działalności w Klubie Wysokogórskim Poznań. W 2017 jego nazwisko umieszczono na tablicy na Kopcu Gilkeya pod K2. Tablicę odsłonił Janusz Gołąb. Drugie upamiętnienie znajduje się na Tatrzańskim Cmentarzu Symbolicznym.
W poznańskim klubie został po nim zapis dwóch funkcji: wiceprezesa w latach 1977-1979 i prezesa w latach 1979-1981. W historii K2 jego nazwisko wiąże się z trzema wyprawami i pierwszym całkowitym przejściem Magic Line.
Czytaj też: Tadeusz Piotrowski, Eugeniusz Chrobak i Dlaczego polscy himalaiści wracają do Karakorum.