Schronisko na Hali Lipowskiej – zbudowane przez Beskidenverein
Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej, położone na wysokości 1262 metrów, od 1969 roku prowadzone jest przez rodzinę Gowinów i Szupieńków. Obiekt stanowi węzeł szlaków turystycznych w grupie Lipowskiego Wierchu i Romanki, dwóch najwyższych szczytów w okolicy. Historia obiektu sięga początku lat trzydziestych, kiedy postawił go niemiecki Beskidenverein. Dziś, po gruntownej modernizacji, oferuje 43 miejsca noclegowe, bufet i saunę, przyciągając zarówno rodziny, jak i turystów górskich.
Położenie i kto je prowadzi
Budynek schroniska stoi na Hali Lipowskiej, na wysokości 1262 m n.p.m. Właścicielem obiektu jest Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK), a prowadzi go spółka cywilna Hala Lipowska s.c. M. Gowin, J.H. Szupieńko z siedzibą przy ul. Browarnej 9/2 w Żywcu. Rodzina kontynuuje swoją tradycję od 1969 roku. Schronisko leży w grupie Lipowskiego Wierchu i Romanki – dwa najwyższe wzniesienia tej części Beskidów to Lipowski Wierch (1323 m n.p.m.) i Romanka (1366 m n.p.m.). Obiekt znajduje się tuż przy Głównym Szlaku Beskidzkim, z którego schodzi się do niego w 10 minut. To sprawia, że stanowi on dogodną bazę wypadową na wycieczki w pobliskie szczyty oraz punkt odpoczynku dla wędrujących głównym szlakiem. Oficjalna strona schroniska podaje wysokość 1324 m, co jest wartością charakterystyczną dla Lipowskiego Wierchu, natomiast według map i Wikipedii budynek położony jest na wysokości 1262 m.
Historia w datach
Budowę schroniska rozpoczął w 1931 roku niemiecki Beskidenverein. Kierował nią Marcin Lach ze Złatnej, a Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (PTT) bezskutecznie próbowało zablokować inwestycję. Otwarcie nastąpiło 6 sierpnia 1932 roku. Obiekt miał 5 pokoi z 22 łóżkami, kuchnię, jadalnię i zaplecze. Patronem został dr Edward Stanowski (Dr. Stonawskihütte), prezes Beskidenvereinu, który przeciwstawiał się – jak to określał – „polskiej ekspansji w niemieckich Beskidach”. Przed wybuchem II wojny światowej między Halą Lipowską a schroniskiem PTT na Hali Rysiance trwała „wojna o turystów”. Zarządca Alojzy Wagner, podejrzewany o działalność antypolską i obserwowany przez pograniczników, opuścił obiekt tuż przed wojną i wrócił w niemieckim mundurze jako przewodnik Wehrmachtu. Od wiosny 1944 w schronisku kwaterowała stała załoga wojskowa, która obserwowała tereny nadgraniczne i zwalczała partyzantkę. Pod koniec wojny niemiecki oddział nie wykonał rozkazu wysadzenia obiektu – dlatego budynek przetrwał. Po niezbędnych remontach oddano go do ponownego użytku 9 czerwca 1946 roku pod patronatem Oddziału Babiogórskiego PTT w Żywcu, później (od 1950) PTTK. W 1946 roku obiekt dysponował 32 łóżkami, w tym 20 „prymitywnymi”. W latach 1973-1980 przeprowadzono gruntowną modernizację: ze starego budynku zachowało się podpiwniczenie, a pozostała część została przebudowana lub dobudowana. W 2011 roku schronisko zajęło pierwsze miejsce w II rankingu polskich schronisk górskich, ogłoszonym przez miesięcznik „n.p.m.”.
Jak dojść
Do schroniska prowadzi kilka oznakowanych szlaków turystycznych. Z Złatnej wiedzie niebieski szlak – wejście zajmuje 3 godziny, zejście 2 godziny 40 minut. Z Rajczy można dojść żółtym szlakiem przez Halę Redykalną, czas przejścia to 3 godziny 20 minut. Z sąsiedniej Hali Rysianki dojście do schroniska wynosi zaledwie 15 minut, co czyni te dwa obiekty praktycznie sąsiednimi. Główny Szlak Beskidzki (GSB) przechodzi w odległości 10 minut od budynku. Z Romanki, idąc GSB, schronisko osiąga się w ciągu godziny. Wszystkie czasy podano według danych szlakowych i przewodników.
Co oferuje i dla kogo
Schronisko dysponuje 43 miejscami noclegowymi w pokojach 3-, 4-, 8- i 10-osobowych (strona internetowa podaje 48 miejsc). Do dyspozycji gości są jadalnia na 44 osoby, bufet, świetlica z telewizorem oraz sauna. Przy pobliskiej bacówce istnieje możliwość rozpalenia ogniska. Obiekt jest dostosowany do potrzeb turystów pieszych, rodzin z dziećmi oraz osób szukających odpoczynku po długiej wędrówce. Położenie w pobliżu Głównego Szlaku Beskidzkiego oraz w sąsiedztwie Hali Rysianki czyni je dobrym punktem wypadowym na wycieczki na Lipowski Wierch i Romankę, a także na dalsze wędrówki w głąb Beskidów. W 2011 roku schronisko zajęło pierwsze miejsce w rankingu polskich schronisk górskich miesięcznika „n.p.m.”.
Czytaj też: Schronisko na Hali Krupowej i Trzy Kopce Wiślańskie.
Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej. Fot. Nimloth, Wikimedia Commons, domena publiczna