Północna ściana Eigeru solo – od Darbellaya do rekordów Stecka i Arnolda
Samotne przejście północnej ściany Eigeru zaczęło się jako próba przeniesienia całej odpowiedzialności za wybór drogi, asekurację i tempo na jednego wspinacza. W latach 60. XX wieku taki zamiar oznaczał kilkanaście godzin działania w terenie wycenionym jako skrajnie trudny, z odcinkami skalnymi, lodowymi i stromymi polami śnieżnymi. Pół wieku później ta sama linia stała się miejscem rywalizacji mierzonej minutami i sekundami. Zmiana czasu przejścia nie zmieniła długości ściany ani przebiegu drogi. Pokazała za to, jak daleko przesunęły się przygotowanie, tempo poruszania i sposób traktowania klasycznej linii z 1938 roku.
Ściana i jej statystyka
Północna ściana Eigeru ma blisko 1800 m wysokości. Pierwsze skuteczne przejście zakończyło się 24 lipca 1938 roku, gdy na szczyt dotarli Anderl Heckmair, Ludwig Vörg, Heinrich Harrer i Fritz Kasparek. Niemiecko-austriacki zespół wytyczył linię, która pozostała podstawowym punktem odniesienia dla późniejszych wejść, w tym prób samotnych i przejść na czas. Droga Heckmaira ma wycenę ED2, V−, A0, 60°, co łączy trudności skalne, elementy wspinaczki technicznej oraz stromy teren śnieżno-lodowy.
Statystyka północnej ściany obejmuje okres dłuższy niż historia jej skutecznych przejść. Pierwsze próby rozpoczęły się w 1935 roku, a od tamtego czasu zginęło na niej co najmniej 64 wspinaczy. Liczba ta dotyczy różnych epok sprzętu, ratownictwa i prognozowania pogody, lecz nie pozwala traktować współczesnych szybkich przejść jako zwykłego biegu po znanej linii. Blisko 1800 m terenu oraz bilans co najmniej 64 ofiar pozostają stałymi punktami oceny ryzyka, niezależnie od rekordu przejścia.
Pierwsze przejście samotne i odwrót Bonattiego
Na pierwsze samotne przejście trzeba było czekać ćwierć wieku po sukcesie zespołu Heckmaira, Vörga, Harrera i Kasparka. W sierpniu 1963 roku Michel Darbellay pokonał północną ścianę w 18 godzin. Nie miał partnera, który mógłby przejąć prowadzenie, kontrolować linę albo współdecydować o dalszym ruchu. Samotna wspinaczka na tak długiej drodze wymagała więc podporządkowania tempa możliwościom jednego człowieka oraz samodzielnego rozwiązywania kolejnych odcinków.
Kilka tygodni wcześniej własną próbę solo podjął Walter Bonatti, lecz wycofał się ze ściany. Chronologia obu wydarzeń pokazuje, że pierwszeństwo Darbellaya nie było wynikiem braku zainteresowania taką formą wspinaczki. Poprzedziła je próba jednego z najbardziej rozpoznawalnych alpinistów tego okresu, zakończona odwrotem zamiast wejścia za wszelką cenę. Rezultat Darbellaya – 18 godzin samotnej wspinaczki w sierpniu 1963 roku – ustanowił pierwszy pełny punkt odniesienia dla późniejszych rekordów.
Wyścig o czas: Steck i Arnold
Ueli Steck trzykrotnie przesuwał granicę szybkiego przejścia solo klasycznej drogi. W 2007 roku uzyskał czas 3 h 54 min, a rok później skrócił go do 2 h 47 min 33 s. Różnica między tymi wynikami wynosi ponad godzinę, choć ściana i przebieg linii pozostały te same. Tempo nie zależało już wyłącznie od znajomości drogi, lecz od przygotowania całego przejścia jako jednego, nieprzerwanego wysiłku.
W 2011 roku Dani Arnold przeszedł drogę samotnie w 2 h 28 min. Jego rezultat pozostawał rekordem do 2015 roku, kiedy Steck wrócił na północną ścianę i osiągnął 2 h 22 min 50 s. Przewaga wyniosła 5 min 10 s, a więc na blisko 1800 m ściany rozstrzygnięcie sprowadziło się do kilku minut. Między pierwszym rekordem Stecka z 2007 roku a jego wynikiem z 2015 roku czas przejścia skrócił się o ponad półtorej godziny.
Arnold ujmuje sens takiej rywalizacji prosto: nie zdobywa się góry, tylko zawsze samego siebie. W przypadku Eigeru porównanie wyników ma precyzyjną podstawę: tę samą ścianę, tę samą klasyczną linię i pomiar prowadzony do sekund. Kolejne rekordy nie unieważniały wcześniejszych przejść, lecz pokazywały zmianę sposobu działania – od osiemnastogodzinnego wejścia Darbellaya do wyniku niewiele przekraczającego dwie godziny.
Czym jest ta droga dzisiaj
Droga Heckmaira pozostaje ciągiem odcinków, które trzeba połączyć bez utraty orientacji i tempa. Rampa oraz Trawers Bogów funkcjonują jako rozpoznawalne części tej linii, a ich pokonanie jest elementem całego przejścia, nie odrębnym celem. Przy planowaniu liczą się warunki lodowe i pogoda, ponieważ wycena ED2, V−, A0, 60° opisuje trudności drogi, lecz nie ustala stanu śniegu, lodu ani skały w konkretnym dniu. Rekordowy czas dotyczy przejścia wykonanego w określonych warunkach, a nie stałej prędkości możliwej do powtórzenia podczas każdej próby.
Punktem organizacyjnym pozostaje Kleine Scheidegg, przełęcz położona na wysokości 2061 m. Od lat 30. XX wieku służyła jako baza wypraw na północną ścianę, a jej charakter różni się od górskiego schroniska: znajduje się tam stacja kolejowa oraz hotele, w tym Bellevue des Alpes działający od 1840 roku. Jungfraubahn prowadzi z Jungfraujoch do Kleine Scheidegg, natomiast Wengernalpbahn zapewnia połączenie w stronę Wengen i Lauterbrunnen.
Ta infrastruktura włączyła północną ścianę w turystykę regionu, choć jej historia powstała przede wszystkim z kolejnych prób, odwrotów i przejść. Od działań rozpoczętych w 1935 roku minęło około 90 lat, a bilans co najmniej 64 ofiar wyznacza kontekst dla wyników liczonych dziś z dokładnością do sekundy. Darbellay ustanowił wzorzec samotnego przejścia, Arnold odebrał rekord Steckowi, a Steck odzyskał go w 2015 roku wynikiem 2 h 22 min 50 s. Historia solo na Eigerze prowadzi od osiemnastogodzinnego przejścia do rywalizacji rozstrzygniętej różnicą 5 min 10 s, lecz nadal dotyczy tej samej drogi o długości blisko 1800 m.
Czytaj też: Trudne góry nie są w Himalajach i Wojciech Kurtyka.