Schronisko PTTK nad Morskim Okiem — najsłynniejsze w polskich Tatrach
Jezioro Morskie Oko nie potrzebuje reklamy — to najbardziej rozpoznawalne jezioro górskie w Polsce, fotografowane przez miliony odwiedzających, opisywane przez poetów od Mickiewicza po Tetmajera, i tak głęboko wpisane w zbiorową wyobraźnię, że wielu turystów przyjeżdża tu z gotowym obrazem w głowie, zanim jeszcze staną nad brzegiem. Schronisko, które stoi tu od ponad stu pięćdziesięciu lat, jest integralną częścią tego obrazu — masywna sylwetka budynku przy wschodnim brzegu jeziora, w cieniu granitowych ścian Mięguszowca i Cubryny, jest tak samo rozpoznawalna jak odbicie szczytów w zielonkawej tafli wody.
Lokalizacja i historia
Schronisko leży na wysokości 1410 m n.p.m., przy wschodnim brzegu Morskiego Oka, w Dolinie Rybiego Potoku, w sercu Tatr Wysokich. Otaczają je najwyższe polskie szczyty tatrzańskie — od południowego wschodu graniczy z masywem Mięguszowieckich Szczytów (Mięguszowiecki Szczyt Wielki 2438 m n.p.m.), od południa wznosi się Mnich (2068 m n.p.m.) i ściana nad Czarnym Stawem pod Rysami. Morskie Oko, o powierzchni blisko 35 ha i maksymalnej głębokości ponad 50 m, jest największym jeziorem w polskich Tatrach.
Pierwsze drewniane schronisko nad Morskim Okiem stanęło w 1836 r. z inicjatywy Towarzystwa Tatrzańskiego (spłonęło w 1865 r.); kolejne otwarto w 1874 r. W kolejnych dekadach obiekt był wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany, by podołać rosnącemu ruchowi. Przełomowa modernizacja nastąpiła w latach siedemdziesiątych XX wieku, gdy powstał obecny budynek — kamienny, kilkopiętrowy, o charakterze zbliżonym raczej do górskiego hotelu niż romantycznego schroniska. Jego architektura budzi mieszane odczucia; krytycy wskazują, że nie harmonizuje z surowym krajobrazem. Trudno się z tym spierać, lecz trudno też zaprzeczyć, że obiekt jest sprawnie zarządzany i dobrze przystosowany do obsługi tysięcy turystów dziennie.
Schronisko nad Morskim Okiem jest jednym z najczęściej odwiedzanych obiektów górskich w Polsce — szacuje się, że w szczycie sezonu kilka tysięcy osób dziennie dociera nad jezioro, z czego znaczna część korzysta ze schroniska jako miejsca wypoczynku lub posiłku. Droga asfaltowa z Palenicy Białczańskiej, po której kursują busy konne, uczyniła Morskie Oko jednym z niewielu tatrzańskich celów dostępnych dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej.
Historia własnościowa Morskiego Oka jest osobnym rozdziałem, nieoczywistym dla większości turystów. Jezioro z otaczającym obszarem było przedmiotem międzynarodowego sporu granicznego między Galicją a Węgrami przez kilkadziesiąt lat na przełomie XIX i XX wieku. Arbitraż w 1902 roku — prowadzony przez sąd arbitrażowy w Grazu, z udziałem m.in. słynnego alpinisty Emila Zsigmondy — przyznał obszar Tatr Wysokich po polskiej stronie Austro-Węgier Polsce, co przesądziło o kształcie granicy, który po obu wojnach zachował się niemal bez zmian. Tablice upamiętniające ten fakt można zobaczyć w okolicach schroniska.
Jak dojść
Dostęp do schroniska jest stosunkowo prosty, co w dużej mierze tłumaczy jego niezwykłą popularność. Droga z Palenicy prowadzi przez Dolinę Rybiego Potoku asfaltem niemal do samego jeziora — jest jedną z kilku tatrzańskich tras, na których można korzystać z pojazdów konnych, a znaczny ruch pieszych trwa od rana do wieczoru przez cały sezon.
- Z Palenicy Białczańskiej (parking, ok. 5 km za Zakopanem w kierunku Morskiego Oka) szeroką asfaltową drogą przez Dolinę Rybiego Potoku — ok. 9 km, 1,5–2 h marszu lub bryczką konną (płatna, kursuje w sezonie); trasa bez znacznych przewyższeń, dostępna dla wszystkich.
- Z Łysej Polany przez Żabi Staw Morskookański i Dolinę Roztoki — dłuższa i bardziej urozmaicona trasa, ok. 3–3,5 h; mniej uczęszczana, przez las i wzdłuż Rybiego Potoku.
- Ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich przez Świstówkę — ok. 2–2,5 h; trasa dla bardziej doświadczonych turystów, z widokami na obydwie doliny; połączona z wyjściem z Roztoki stanowi popularną pętlę.
- Z Zakopanego przez Dolinę Białki — bardzo długa trasa (ok. 5–6 h), rzadko wybierana jako samodzielne dojście; bardziej atrakcyjna jako element wielodniowego trekkingu.
Czego się spodziewać
Schronisko nad Morskim Okiem jest de facto górskim pensjonatem — z kilkudziesięcioma miejscami noclegowymi w pokojach wieloosobowych i kilku pokojach o podwyższonym standardzie, restauracją serwującą ciepłe posiłki przez większość dnia i kawiarnią działającą od rana do wieczoru. Ceny są wyższe niż w standardowych schroniskach PTTK, co odzwierciedla zarówno popularność miejsca, jak i koszty funkcjonowania w obszarze parku narodowego bez dostępu dla pojazdów dostawczych.
Tłok jest faktem, zwłaszcza od lipca do połowy września. W te miesiące kolejki do bufetu sięgają kilkudziesięciu osób, a nad tarasem i brzegiem jeziora nieustannie kłębią się grupy turystów. Ci, którzy chcą doświadczyć Morskiego Oka bez tego widoku, powinni planować pobyt wczesnym rankiem lub późnym popołudniem — albo przyjeżdżać poza sezonem.
Wiosną, gdy jezioro jest jeszcze zakryte lodem albo dopiero się taje, i jesienią, gdy pomarańczowe zbocza odbijają się w wodzie, Morskie Oko ma w sobie coś, czego latem brakuje: ciszę. O szóstej rano w październiku, gdy mgła jeszcze unosi się nad taflą, a schronisko dopiero otwiera kuchnię, to miejsce jest inne — bardziej zgodne z literackim obrazem, który zapisał się w polskiej wyobraźni.
Morskie Oko przyciąga turystów o bardzo różnych celach — jedni przychodzą wyłącznie zobaczyć jezioro i wracają tego samego dnia, inni traktują schronisko jako bazę do poważniejszych wyjść w Tatry Wysokie. Te dwie grupy spotykają się tutaj codziennie i tworzą specyficzny kontrast: rodziny z dziećmi obok taterników z linami, grupy emerytów z kijkami obok młodych wspinaczy idących pod Kazalnicę. Schronisko obsługuje ich wszystkich bez różnicy, co jest jedną z jego rzadkich cech.
Pytanie o przyszłość schroniska wraca w środowiskach tatrzańskich regularnie. Obiekt z lat siedemdziesiątych wymaga modernizacji, której zakres może być trudny do pogodzenia z wymogami Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zarząd PTTK i dyrekcja parku prowadzą rozmowy o sposobie modernizacji bez naruszenia walorów krajobrazowych. Dla gościa to informacja praktyczna: w najbliższych latach standard może się poprawiać stopniowo, ale sama lokalizacja — wschodnie wybrzeże najsławniejszego polskiego jeziora — pozostanie taka sama.
Co warto zobaczyć w okolicy
Schronisko nad Morskim Okiem jest też pierwszym lub ostatnim schroniskiem, które wielu turystów odwiedza w polskich Tatrach — i właśnie ta pozycja „pierwszego” sprawia, że jego znaczenie jest inne niż wynikałoby z samego standardu. Dla kogoś, kto pierwszy raz stoi nad tatrzańskim jeziorem, to miejsce staje się punktem odniesienia dla wszystkiego, co przyjdzie potem.
- Czarny Staw pod Rysami (1583 m n.p.m.) — jezioro powyżej Morskiego Oka, dostępne szlakiem czarnym ze schroniska, ok. 1–1,5 h; znacznie spokojniejsze, otoczone stromymi ścianami; punkt pośredni na drodze na Rysy.
- Rysy (2499 m n.p.m.) — najwyższy szczyt Polski (polska część szczytu), trasa ze schroniska przez Czarny Staw, ok. 3,5–4,5 h w górę; szlak wymagający technicznie w górnych partiach, zalecany tylko przy dobrej pogodzie i kondycji.
- Mnich (2068 m n.p.m.) — skalna igła wyrastająca bezpośrednio nad Morskim Okiem; szlak na szczyt nie istnieje (to teren wspinaczkowy), ale widok na Mnicha z brzegu jeziora jest jednym z ikonicznych kadrów Tatr Wysokich.
- Mięguszowieckie Szczyty — masyw nad schroniskiem, z Mięguszowieckim Szczytem Wielkim (2438 m n.p.m.) jako najwyższym punktem; dostępny przez Szpiglasowy Wierch lub Przełęcz pod Chłopkiem dla doświadczonych turystów.
- Dolina Pięciu Stawów Polskich — sąsiednia dolina, dostępna przez Świstówkę (ok. 2 h ze schroniska); zupełnie inny charakter — pięć jezior, cisza, bardziej kameralne schronisko; polecana jako cel jednodniowego obejścia z powrotem.
- Wodogrzmoty Mickiewicza — popularne wodospady w Dolinie Roztoki, dostępne na drodze powrotnej z Morskiego Oka przez Lysy Polany.