Newsletter
Schroniska

Bacówka PTTK w Jaworcu — samotnia w sercu wschodnich Bieszczadów

Bartek Nowacki 18 kwietnia 2026 3 min czytania

W Bieszczadach słowo „bacówka” znaczy coś więcej niż „mała baza noclegowa”. To cały styl myślenia o górach — bez luksusu, bez asfaltu, bez pośpiechu. Bacówka PTTK w Jaworcu jest jednym z najczystszych ucieleśnień tej idei. Stoi w dolinie zapomnianej wsi, której już nie ma — zostały po niej tylko stare jabłonie i fundamenty zarośnięte pokrzywą.

Lokalizacja i historia

Obiekt leży na wysokości ok. 750 m n.p.m., w dolinie dawnej wsi Jaworzec, na obszarze Nadleśnictwa Cisna. Przed 1947 rokiem mieszkali tu Łemkowie i Bojkowie, których wysiedlono w ramach akcji „Wisła”. Po wsi pozostało cmentarze, resztki fundamentów i dziko rosnące sady. Bacówka została wybudowana przez PTTK w latach siedemdziesiątych XX wieku, w ramach programu tzw. „bacówek studenckich” — niewielkich schronisk w miejscach, które miały być odporne na masową turystykę.

Idea się sprawdziła. Jaworzec wciąż jest tym, czym miał być — małą, drewnianą chatą z kilkudziesięcioma miejscami, do której dociera się wyłącznie pieszo.

Jak dojść

Bacówkę można osiągnąć z kilku kierunków, każdy wymaga marszu — i to też jest częścią doświadczenia.

  • Z Kalnicy (pętla bieszczadzka) zielonym szlakiem — ok. 3 h przez dolinę
  • Z Suchych Rzek niebieskim szlakiem z Wetliny — ok. 3 h
  • Z Przełęczy Orłowicza trawers grzbietem na dół — ok. 2,5 h
  • Z grzbietu Połoniny Wetlińskiej zejście żółtym szlakiem — ok. 2 h

Czego się spodziewać

Bacówka jest niewielka, a standard typowo bieszczadzki. Miejsca noclegowe znajdziesz w salach zbiorowych na piętrze. Prąd ograniczony, ogrzewanie piecem, woda z własnego ujęcia. Kuchnia skromna, ale konkretna — zupa dnia, pierogi, naleśniki, bigos. Jeśli trafisz na dzień, w którym gospodarze robią kotlety z kaszy gryczanej, to masz szczęście.

Wieczór w Jaworcu wygląda prawie zawsze tak samo: zmierzch, świece, rozmowy. Po kolacji ktoś wychodzi na zewnątrz posłuchać, co robi las. I słyszy — bo w tej dolinie naprawdę wiele się dzieje po zmroku.

Co warto zobaczyć w okolicy

Jaworzec to świetna baza do podejść na połoniny i do wędrówek po tzw. „nieistniejących wsiach” — jednym z najmocniejszych motywów bieszczadzkich.

  • Połonina Wetlińska z Chatką Puchatka — klasyk, ok. 2,5 h z bacówki
  • Przełęcz Orłowicza i grzbiet na Smerek — długa, widokowa pętla
  • Dolina Solinki z Kalnicą i Cisną — piesze i rowerowe warianty
  • Stare cmentarze bojkowskie wokół doliny — pamięć o wysiedleniach
  • Bieszczadzka Kolejka Wąskotorowa z Majdanu — ulubiona rozrywka poza głównym szlakiem

Bartek Nowacki

Historyk alpinizmu

Dokumentalista i historyk polskiego alpinizmu. Od lat zbiera biogramy wybitnych polskich himalaistów, opisy górskich schronisk i zapomniane fragmenty historii polskich wypraw. Stały autor On The Summit.