Newsletter
Ludzie

Adam Bielecki — pokolenie nowych zimowych wejść

Bartek Nowacki 18 kwietnia 2026 4 min czytania

Adam Bielecki reprezentuje pokolenie polskich himalaistów, które dojrzewało już po epoce Zawady i Kukuczki, a zarazem czuło na sobie ciężar ich dziedzictwa. Urodzony w 1983 roku w Tychach, od młodzieńczych lat związany ze środowiskiem krakowskim, stał się jedną z twarzy odrodzenia polskich zimowych wejść w XXI wieku. W karierze ma pierwsze zimowe wejście na Gaszerbrum I, letnie wejście na Broad Peak w bardzo młodym wieku oraz udział w głośnej akcji ratunkowej na Nanga Parbat w 2018 roku.

Wczesny debiut

Wspinaczkę zaczynał jeszcze w szkole średniej. W Tatrach, w Alpach, następnie w górach wysokich. Na Broad Peak wszedł jako niespełna dwudziestoletni młody człowiek — w owym czasie był jednym z najmłodszych wspinaczy, którzy stanęli na ośmiotysięczniku. To wejście było zapowiedzią: już wtedy widać było u niego ambicję wychodzącą poza klasyczny kanon turystyczny.

Z górami wysokimi związał kolejne lata. Wielokrotnie wracał w Karakorum i w Himalaje, zarówno w sezonie letnim, jak i zimowym. Wybierał projekty trudne, często w zespołach wyselekcjonowanych, nastawionych na konkretny cel.

Gaszerbrum I i Polski Himalaizm Zimowy

Zimą 2012 roku wraz z partnerem stanął na szczycie Gaszerbruma I — pierwszy raz w historii, zimową porą. Wyprawa była częścią programu Polski Himalaizm Zimowy, zainicjowanego przez Artura Hajzera jako próba odbudowy polskiej obecności w dziedzinie wypraw zimowych. Sukces był w środowisku odbierany jako potwierdzenie, że młodsze pokolenie jest w stanie podjąć ambicje starszych mistrzów.

W kolejnych sezonach Bielecki brał udział w innych zimowych próbach, w tym na Broad Peaku i na K2. Nie wszystkie przyniosły sukces szczytowy; niektóre zakończyły się dramatem. W styczniu 2018 roku, podczas wyprawy na K2, polski zespół podjął się zorganizowania akcji ratunkowej w stronę Nanga Parbat, gdzie w poważnych tarapatach znaleźli się francuscy wspinacze. Bielecki wraz z trzema kolegami w nocy wspinał się stromymi stokami Nangi, docierając do kobiety utkniętej wysoko na ścianie. Ta operacja — zakończona jej uratowaniem, ale już nie jej partnera, który zginął — stała się jednym z głośniejszych wydarzeń w historii ratownictwa wysokogórskiego.

Styl i charakter

Bielecki w publicznych wypowiedziach jest otwarty, lubi analizować i wyjaśniać. W przeciwieństwie do niektórych starszych kolegów, którzy traktowali media jako zło konieczne, on potrafi korzystać z nich świadomie, a jednocześnie — w tekstach własnych i w wywiadach — nie unika trudnych tematów. Pisze o strachu, o wątpliwości, o błędach. Ta szczerość sprawia, że jego narracja różni się od legendarnego minimalizmu poprzedniego pokolenia.

W górach znany jest z dobrej aklimatyzacji, z umiejętności dawkowania wysiłku, z gotowości do decyzji pragmatycznych. W zespole bywa rolą liderującą, ale też potrafi ustąpić, gdy rozkład sił w ekipie tego wymaga.

Dziedzictwo w toku

Trudno oceniać dziedzictwo wspinacza, który wciąż aktywnie wspina się i planuje kolejne projekty. Pewne jest jednak, że Bielecki już dziś jest jedną z twarzy polskiego himalaizmu współczesnego. Jego biografia daje środowisku to, czego od lat potrzebowało — ciągłość z epoką wielkich nazwisk, ale także język zrozumiały dla nowszego pokolenia odbiorców, którzy za górami idą nie tylko do książek, ale także do mediów społecznościowych.

Epoka, którą współtworzy, wciąż się rozgrywa. Każda kolejna jego wyprawa jest potencjalnym rozdziałem — zarówno do kroniki sukcesów, jak i, niestety, do kroniki strat, bo himalaizm, niezależnie od epoki, tej drugiej rubryki wypełniać nie przestaje.

Bartek Nowacki

Historyk alpinizmu

Dokumentalista i historyk polskiego alpinizmu. Od lat zbiera biogramy wybitnych polskich himalaistów, opisy górskich schronisk i zapomniane fragmenty historii polskich wypraw. Stały autor On The Summit.