Newsletter
Ludzie

Janusz Nabrdalik — organizator i społecznik polskich gór

Bartek Nowacki 18 kwietnia 2026 3 min czytania

Janusz Nabrdalik należał do tej grupy postaci polskiego środowiska górskiego, których wkład trudno zmierzyć listą wejść. Urodzony w 1955 roku, zmarły w 2005, działał przez większą część dorosłego życia jako organizator wypraw, animator lokalnego środowiska wspinaczkowego i autor inicjatyw, które dziś są częścią tkanki polskiego alpinizmu. Wspinał się dużo, ale jego znaczenie trzeba mierzyć także — a być może przede wszystkim — tym, ile projektów pomógł wprowadzić w życie.

Pierwsze lata i ośrodek lokalny

Młode lata spędził związany z klubem wysokogórskim, w którym odpowiadał za organizację sekcji młodzieżowej i szkoleniowej. Już jako wspinacz początkujący wyróżniał się zaangażowaniem w prace nieabsorbujące nikogo innego — dokumentację, formalności, rozliczenia, poszukiwanie sponsorów. Ten profil organizatorski rozwinął się u niego wcześniej niż u wielu rówieśników, którzy w pierwszej kolejności szukali własnej wspinaczki, a dopiero później działalności społecznej.

Czynnie chodził w Tatrach, Alpach i w górach średniej wysokości, ale wybrał drogę, którą łatwo jest opisać jako pozasceniczną. Dużo czasu spędzał w schroniskach, przy biurkach klubowych i na zjazdach, układając kalendarze wyjazdów, wspierając młodszych kandydatów na wspinaczy, pomagając w zdobywaniu sprzętu.

Organizacja wypraw i inicjatywy

W dojrzałym okresie działalności skoncentrował się na organizacji wypraw wysokogórskich — zarówno w Andy, jak i w Himalaje. Jego pasją było tworzenie zespołów, w których łączyły się różne pokolenia: starsi mentorzy i wchodzący w szczytowy okres aktywności młodsi wspinacze. Wiele spośród tych wyjazdów miało charakter klubowy, eksploracyjny, bez pretensji do pierwszych przejść. Ale kryły w sobie coś, co od pierwszych przejść bywa cenniejsze — przekazywanie wiedzy.

Współpracował z instytucjami turystycznymi, ratowniczymi, publikował okazjonalnie. Jego nazwisko pojawia się w sprawozdaniach z sezonów, w kronikach klubowych, w listach organizatorów imprez sportowych i szkoleniowych. Nie zabiegał o medialną widoczność; rozumiał, że role, które wybrał, rzadko zyskują oklaski.

Styl i charakter

W relacjach kolegów wracało kilka cech: cierpliwość, rzetelność i zdolność do rozwiązywania konfliktów. W środowisku, w którym ego często przeważa nad zdrowym rozsądkiem, Nabrdalik miał opinię mediatora. Potrafił wysłuchać obu stron, nie przekształcając dyskusji w własny monolog. Potrafił też powiedzieć „nie” — kiedy pomysł był sympatyczny, ale ryzykowny, albo kiedy grupa nie miała zaplecza koniecznego do realizacji planu.

Ta kombinacja — ciepło połączone z asertywnością — nie jest w górach częsta. Pozwalała mu pracować z ludźmi, którzy na co dzień niełatwo się dogadywali.

Dziedzictwo

Zmarł w 2005 roku, pozostawiając po sobie nie tyle konkretny szczyt, co infrastrukturę — inicjatywy, które nadal działają, choć nazwisko ich inicjatora powoli znika z pierwszej linii pamięci. Takie pośmiertne losy są częstą ceną pracy organizatorskiej: buduje się instytucje, które po latach funkcjonują własnym życiem, nie przypominając już o swoich twórcach.

Dla badacza polskiego alpinizmu druga połowa dwudziestego wieku jest opowieścią nie tylko o ośmiotysięcznikach, ale także o klubach, sekcjach i społecznikach. Nabrdalik w tym obrazie zajmuje miejsce, w którym wiele linii się skrzyżowało. Jego historia przypomina, że życie górskie to nie tylko wspinaczka, ale także porządna, niewdzięczna robota, bez której wspinaczka nie miałaby ram.

Bartek Nowacki

Historyk alpinizmu

Dokumentalista i historyk polskiego alpinizmu. Od lat zbiera biogramy wybitnych polskich himalaistów, opisy górskich schronisk i zapomniane fragmenty historii polskich wypraw. Stały autor On The Summit.